Nie każda realizacja wymaga buldożera – mały remont na Bukowińskiej

Nie każda nasza realizacja wiąże się z wjazdem buldożera, choć nie ukrywamy, że takie lubimy najbardziej. Nasz ostatni projekt wiązał się odświeżeniem mieszkania stosunkowo nowego, jednak ząb czasu zrobił swoje. Starałyśmy się jak najkorzystniej przearanżować otwartą przestrzeń, wydzielić strefę sypialnianą, poprawić funkcjonalność strefy dziennej dla przyszłych najemców. Mieszkanie o powierzchni 34 m2 z 2007 roku z modną wtedy podłogą wenge, ciemną, toporną kuchnią, pastelową, przykurzoną żółcią na ścianie, dziś już nie wzbudzała zachwytu. Do tego łazienka cała w bieli (już poszarzałej) bez jednego nawet elementu który, by ją ocieplał. Mając tak dużą łazienkę, aż prosi się, by zrobić z tego małe, domowe SPA.

Salon z kuchnią

Zabudowa kuchenna, która stanowiła dominujący element mieszkania, została wymieniona na jasną kuchnię. Biel szafek połączona została z ciemnym blatem, który dobrze komponuje się z pozostającą w mieszkaniu ciemną podłogą. Obowiązkowo białe ściany, które przy mało nasłonecznionym mieszkaniu są wręcz obowiązkowe. Jasne elementy mebli ożywiły przestrzeń, każdy metr kuchni został tak zaplanowany, by pomieścić tam pełen sprzęt AGD w tym także zmywarkę.

W salonie, zniszczona już tkanina kanapy zastąpiona została nową – plus rozwiązań IKEA Ektrop. Do tego nowy kącik do pracy, dodatkowe komody, mały stolik przy oknie i mamy wszystko co na co dzień jest nam potrzebne do funkcjonowania w tak małej przestrzeni.

PRZED

PO

Sypialnia

Przestrzeń sypialniana została oddzielona kotarą, która w razie potrzeby zaciemnia pokój dla komfortu spania.

Łóżko w całkiem dobrym stanie miało już delikatnie wyeksploatowany materac, niestety zmontowany z ramą łóżka. Wystarczyło jednak dokupić materac (piankowo-kokosowy), który za pomocą gumek idealnie spasowaliśmy z oryginalnym meblem.

PRZED

PO

Łazienka

W łazience pojawiły się nowe płytki podłogowe o naturalnym charakterze imitującym bambus, płytki ścienne zostały odmalowane na biało. Były naprawdę w dobrym stanie, tylko już „nie dzisiejsze. Dzięki temu zaoszczędziliśmy budżet skuwania ścian, zakupu nowych materiałów i ich ponownego implementowania. Meble łazienkowe z elementami stonowanych kolorów szarości i drewna oraz mini siedzisko z wygodną poduchą sprawiły, że czas spędzony w łazience, może być przyjemnym relaksem. Efekt „przed i po” świadczy, że małe remonty-metamorfozy są tego warte.

PRZED

PO

Rezultat

Mieszkanie pierwotnie wynajmowane było w kwocie 1900zł, aktualnie znalazło w ciągu kilku dni nowego lokatora w kwocie 2450 zł. Właścicielka mieszkania może przez najbliższe kilka dobrych lat zapomnieć o remontach, a nowi najemcy już rozpakowują swoje walizki.

Pozostaw komentarz